Dziennik

Dzień kawy w Nero

Czy wiesz, co zawdzięczamy kozom z regionu Kaffa?
Przewiń po więcej

Już jutro świętujemy Dzień Kawy! Z tej okazji za zakup dowolnej kawy otrzymasz od nas kupon na kolejną, darmową kawę. To akcja tylko dla użytkowników naszej aplikacji! Wpadnij do naszej kawiarni i skorzystaj z promocji, która nie zdarza się często! Regulamin akcji dostępny na stronie.

A przy okazji Dnia Kawy...

Czy wiesz, co zawdzięczamy kozom z Kaffy?

Według legendy w IX wieku w górskich regionach Etiopii, w prowincji Kaffa, pewien pasterz o imieniu Kaldi wypasał swoje stado kóz na zboczach obfitych w dziką roślinność.

Po kilku dniach wypasu zauważył pewną zmianę w zachowaniu swojego stadka. Kozy zachowywały się dziwnie. Zamiast spokojnie skubać trawę, energicznie skakały, biegały i meczały bez powodu. Kaldi dobrze znał zachowanie swoich kóz. Wiedział, że to, co widzi, wykracza daleko poza naturalną dla tych zwierząt psotną naturę. Pasterz był zaniepokojony i postanowił uważnie obserwować, co robią i jedzą jego kozy.

Szybko odkrył, że ulubionym przysmakiem jego kóz są jaskrawoczerwone, błyszczące owoce z nieznanego mu dotąd krzewu. Ciekawość była silniejsza od rozsądku. Kaldi zerwał kilka owoców i wgryzł się w ich słodkawy miąższ, a pestki połknął. Skoro nie szkodzą jego kozom, to przecież jemu też nic nie zrobią!

Po chwili poczuł, jak po jego ciele rozlewa się fala ciepła, a wraz z nią wstępują nowe siły! Podekscytowany, postanowił podzielić się swoim odkryciem z zakonnikami z pobliskiego klasztoru. Opat słuchał historii z dużym zaciekawieniem, ale gdy Kaldi opowiedział o „niezwykłym pobudzeniu”, zakonnik uznał kawę za „pokusę szatana” i wrzucił owoce wprost w płomienie paleniska.

Nie minęło dużo czasu, aż całe pomieszczenie wypełniło się zniewalającym, głębokim zapachem palonej kawy, który znamy dziś tak dobrze. Aromat rozniósł się po całym klasztorze i zaciekawił pozostałych zakonników, którzy szybko przyszli sprawdzić, co się dzieje. Opat, świadomy swojej pochopnej reakcji, kazał wyjąć pestki z żaru i ostudzić je, zalewając wodą.

Tak, według legendy, doszło do pierwszego zaparzenia kawy w historii. Mnisi, którzy spróbowali ciemnego naparu, szybko zauważyli jego pobudzające działanie. Od tego momentu wieść o niezwykłym napoju z czerwonych owoców zaczęła rozprzestrzeniać się między monasterami, a potem dalej – przez Morze Czerwone do Jemenu, aż na cały Półwysep Arabski.

Czy to tylko legenda, czy może jest tu jakieś ziarnko kawy… (to znaczy prawdy!) i tak faktycznie wyglądało odkrycie kawy przez ludzi? Tego nie wiemy, ale jeśli tak, to bardzo nas cieszy, że pasterz Kaldi postanowił wypasać swoje kozy właśnie na tych zboczach.

Dzięki nim możemy cieszyć się wspaniałą kawą i niepowtarzalnym kawiarnianym klimatem, który jej towarzyszy.

Świętujcie razem z nami jutrzejszy Dzień Kawy i skorzystajcie z naszej promocji. Zapraszamy do kawiarni!

Use of Cookies